Najczęstszy błąd przy planowaniu rodzinnego urlopu jest prosty: patrzymy na cenę noclegu albo wycieczki i traktujemy ją jak koszt całych wakacji. A to dopiero punkt startowy. Zanim w ogóle ruszymy, trzeba dojechać na dworzec, lotnisko albo w trasę, zatankować, zapłacić…






